Skromna w ilości składników w daniu, bardzo mi odpowiadająca za to właśnie, zaskakująca bywa również. Przykład? Bez wątpienia będzie nim połączenie makaronu i ziemniaków, wędzonego w małej wolbromskiej masarni boczku, zerwanej przez Krysię cebuli i mojego serca, w rozumieniu oddanego dla gotowania, bo jak inaczej. we Włoszech nazywana pasta di papate, u nas kluska i ziemniaki.

Składniki:

  • 3-4 ziemniaki
  • 200g makaron najlepiej drobny np. ditali
  • 2 szt. cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 ostra papryka
  • 200g boczek wędzony surowy
  • sól, pieprz do smaku
  • natka pietruszki
  • ser dojrzewający włoski lub polski
  • olej rzepakowy

Sposób wykonania:

Na patelni z olejem przesmażamy boczek, wysmażamy go i dodajemy pokrojoną cebulę, czosnek. smażymy jeszcze chwilę i dodajemy ziemniaki surowe pokrojone w drobną kostkę. Wszystko razem smażymy i po kilku minutach dodajemy mniej więcej 2 szklanki wody. Zagotowujemy i gotujemy do momentu aż ziemniaki będą na pół twarde. Teraz dodajemy pokrojoną paprykę i makaron. W razie zbyt małej ilości płynu dolewamy niedużą ilość, taką żeby tylko przykryła wszystkie składniki w garnku. Teraz niestety już nasz obowiązek, abyśmy nie odchodzili od garnka tylko mieszali drewnianą łyżką, niestety zarówno ziemniaki i makaron w ten sposób gotowane lubią się przypalić, a my chyba tego nie chcemy, bo jak?

Gotujemy do momentu aż makaron nam się odpowiednio ugotuje, dodajemy jeszcze natkę, ser dojrzewający, wszystko dokładnie mieszamy i od razu podajemy. Wierzch dania warto posypać jeszcze pozostałym serem. Wybitne danie, najczęściej zaskakujące połączeniem, smakiem. co najlepsze jak nam zostanie w garnku w co nie wierzę, smakuje mi również przestudzone. Serio.

Działanie sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.